Makijaż. Czy to na prawdę ważne?

06:08

Przychodzę dziś do was z postem tematycznym, dawno ich na moim blogu nie było, zazwyczaj są to jakieś luźne posty bez konkretnego tematu. Chciałabym dziś napisać o moich zapatrywaniach na makijaż wśród nastolatek. W dzisiejszych czasach bardzo trudno znaleźć dziewczyny od 14 w górę bez makijażu. Ja swoją przygodę z kosmetykami tak na prawdę zaczęłam w piątej klasie podstawówki, siostra kupiła mi taki krem z niedużą zawartością fluidu i stosowałam go raczej tylko w zabawie lub na jakieś ważne okazje. Makijaż nie był dla mnie wtedy niezbędny, nie rozumiałam jak kobiety mogę spędzać tyle czasu przed lustrem. Przecież potrzebowałam więcej czasu na zabawę!



W szóstej klasie makijaż zaczął odgrywać coraz większą rolę w moim życiu. Przerzuciłam się na normalny fluid i malowałam się codziennie, w sumie robię to do dziś. Staram się jednak stosować delikatne kosmetyki, nie nieszczące mojej cery, kosmetyki które są właśnie antybakteryjne. Wiele nastolatek nie jest w stanie wyjść z domu bez 'tony tapety'. 


Dziewczyną wydaje się że są brzydkie, że trądzik sprawia że są gorsze, ale tak wcale nie jest. Każdy ma trądzik! Ja mam go baaardzo dużo, ale mimo że często się maluje to potrafię wyjść z domu 'czysta', nie robi mi to większej różnicy. Gdy mam gorsze dni to nawet nie mam ochoty patrzeć na fluid, czy róż, łapię tylko błyszczyk, lub pomadkę nawilżającą i wybiegam z domu. Owszem, bardzo lubię być umalowana, dodaje mi to pewności siebie, czuję się atrakcyjniejsza, taki w końcu jest cel tego. prawda? Ale niektóre dziewczyny przesadzają, a dla innych makijaż to wciąż temat do sprzeczek. Niektóre osoby uważają że nastolatki nie powinny sobie niszczyć cery, innym jest to obojętnie, niektórzy nawet uważają że jest to potrzebne. Moja mama baardzo długo nie mogła zaakceptować tego że się maluje, ale teraz czasami nawet gdy chcę wyjść bez pudru i innych upiększaczy to doradza mi żebym jednak się umalowała. Ogółem, to dzięki mamie potrafię dobrać dla siebie fluid, czy umalować się tak żeby mnie to nie postarzało i nie wyglądało to odpychająco.


Jak dla mnie makijaż do dodatek, nie niezbędny, ale ładnie wyglądający. Potrafię się bez niego obejść. A wy? Jak myślicie? Makijaż jest najważniejszy czy może nikomu nie potrzebny?



You Might Also Like

20 komentarze

  1. Dla mnie makijaż to również dodatek :)
    Zapraszam: http://me-and-the-little-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie makijaż jest również dodatkiem ;) Czasem jak wejdę na yt i zobaczę jak 10 latki wrzucają filmiki jak się malować to nie wiem czy mam się śmiać czy płakać
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak każda dziewczyna lubie sie malować, choć przyznaje że mi to nie wychodzi czasem bo mój podkłąd się czasem łuszczy razem z moją skórą i to takie ohydne fuu xD dlatego teraz kupiłam sobie puder i ~astalavista problemy , ogólnie sądze to samo co ty, moge wyjśc i bez :D
    pinkmascarada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie toleruje u siebie podkładu, bo nie czuje takiej potrzeby, ale jakiś krem tonujący lub krem bb idealnie jak dla mnie i to jeszcze nie zawsze. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny blog :)

    Obserwuję Twojego bloga, czy mogłabym liczyć na rewanż? :)
    http://dawidkwiatkowski-opowiadanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie przywiązuję dużej wagi do makijażu. Tylko lekki krem i kreski, to nie jest przecież najważniejsze :)
    jak ktoś ma tak dużo makijażu, to potem, gdy go zmyje, wygląda naprawdę inaczej i aż trudno poznać.

    OdpowiedzUsuń
  7. w sumie ja nie wiem, dla mnie to obojętnie!

    ♥ h-ss-s.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  8. W podstawówce i gimnazjum nie w głowie miałam myśli o malowaniu się. Kiedy poszłam do liceum, to koleżanki mówiły, że malować zaczęły się dopiero w szkole średniej, ja nadal się nie malowałam. Kiedyś koleżanka zapytała mnie, co robię, że mam taką ładną buzię, bez wyprysków i w ogóle - odpowiedziałam jej, że się nie maluję. Nie chciała mi do końca wierzyć, ze tylko to jest przyczyną ;) Dziś mam 23 lata i mimo tego, że skończyłam szkołę policealną na kierunku technik usług kosmetycznych, to maluję się tylko od święta - nie uważam, żebym musiała się "chować" za makijażem.
    A jeśli chodzi o Ciebie, to nie porywaj się na mocny makijaż, to jeszcze nie Twój czas. Na dzień dzisiejszy zdecydowanie wystarczy taki makijaż jak na zdjęciu - czerwone usta bardzo Ci pasują :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój codzienny makijaż składa się głownie z fluidu jakiegoś pudru, różu, tuszu i kredki do brwi, bardziej szaleje gdy gdzieś wychodzę, a to szaleństwo to najczęściej kreski i nic więcej. :) Usta akurat tutaj są wynikiem edycji zdjęcia i filtru, ale jestem wielką zwolenniczką różowych ust. :)

      Usuń
  9. Ciekawy post!
    Zapraszam do mnie: http://zuzaa-blog.blogspot.com/
    Jeśli spodoba Ci się post - skomentuj, blog - zaobserwuj!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja potrafię żyć bez makijażu, mimo że mam już 15 lat i w mojej szkole nawed młodsze dziewczyny się malują trzymam się naturalnego piękna, tak
    szczerze wkurza mnie to ze takie 13 -latki się malują

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja zaczęłam się malować w pierwszej gimnazjum i tak zniszczyłam sobie cerę, że teraz bez makijażu się nigdzie nie pokazuję. Ostatnio wyszłam z psem na spacer właśnie bez tapety to kolega mnie nie poznał...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja maluję się od 1 gim i nie niszczy mi to cery . :) U mnie rozdanie , zapraszam , każdy ma szanse wygrać . :) http://chcespelniacmarzenia.blogspot.com/2014/04/urodziny-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja moją przygodę zaczęłam tak naprawdę w 1 kl. gim i trwa to do teraz, ale mój makijaż jest skromny i prawie niewidoczny :)

    agnieszka-codziennosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie makijaż jest ważny, jak chyba dla każdej albo większości kobiet, ale jednak potrafię wyjść bez niego i to nawet do szkoły, gdzie będąc jeszcze w tamtym roku w gimnazjum myślałam, że codziennie rano będąc w LO będę pomalowana, nawet nie dużo, ale że będę, a jednak potrafię wyjść bez ani grama makijażu, chociaż MÓJ MAKIJAŻ TO: KREM BB, PUDER (czasami), TUSZ I BŁYSZCZYK, tylko tyle ;)
    BLOG♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie malowanie może nie jest zbędne, ale potrafię się bez tego obyć. Wystarcza mi mój krem bb i tusz do rzęs, czasem używam korektora, aby ukryć wory pod oczami. Nie potrafię zrozumieć jak takie 10-latki mogą się malować...

    Pozdrawiam cieplutko.
    biirdy-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy blog. Zapraszam do mnie.
    Męski blog o modzie i lifestyl'u.

    http://gabriel-data.blogspot.com/

    Obserwacja za obserwację?
    Zaobserwuj, zobaczę zrobię to samo!
    Tylko przypomnij w komentarzu.
    www.gabriel-data.blogspot.com - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  17. im poznij zaczniesz sie malowac tym lepiej, szkola srednia to najlepszy momen, choc w tym XXI to chyba norma ze juz 10 latki siegaja po tapete ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny blog, fajne zdjęcia :)
    Może obserwacja za obserwacje?
    zacznij a ja odwdzięczę się jak najszybciej.
    n0-p3rspeciv3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja osobiście lubię, jak dziewczyna ma delikatny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń

♥ czytasz=komentujesz. ♥
♥ Komentarz to wielka motywacja. ♥
♥ Czytam każdy komentarz. ♥
♥ zapraszam do obserwacji. ♥

Kategorie postów

Subscribe